Black/Death Metal

Wszystko co dotyczy muzyki której słuchamy
Awatar użytkownika
Hawking
Posty: 270
Rejestracja: śr sty 01, 2020 10:13 pm

Re: Black/Death Metal

Post autor: Hawking » sob gru 05, 2020 1:14 am

No nareszcie mi się udało ten temat odkopać...ale to tyle trwało, przez moje lenistwo No to tak po pierwsze to nie wiem, dlaczego na wszsytkich (prawie) forach zakłąda się temat Black i Death metal jeżeli jak dla mnie te gatunki się od siebie dość diametralnie różnią...Albo, dlaczego wszsycy się pytają: 'A czym sie różni blacho death metalu'?No przecierz niekt sobie ktos póści piosenke Dimmu Borgira i piosenke Canibal Corpse to przecierz od razu słychać różnice...Wogóle to black jest melodyjny, bardzo często są tam klawisze, muzyka jest mniej siekowata (raczej), wokal jest skrzekliwy, teksty raczej satanistyczne i ja nie moge tego słuchać....przez klawisze (które zamiast robić mroczny nastroik to w większośći wypadków sprawiają, że się robi z muzyki jakaś szpoka i wogóle w przypadku grup takich jak Kredki i Dimmu Borgir to są stanowaczo za słodziutkie).Natomiast Death metal lubie.Lubie growling, szczególnie niski i 'potężny' najlepszy przykład Mikael Akerfeldt z Opetha to ma taki growling, że się wszyscy mogą schować .Gitary w death metalu też mi się podobają, za tą siłe i wogóle są takie fajne charakterystyczne solówki w tym nurcie (chodzi mi o te takie...jak to mój brat nazwał :'borowanie zębów' i one też mi się podobają...).Perkusja....cóż tu z nią jest różnie...czasem są grupy które mją perkusitów grających w kółko to samo na perkusji i to mi się nie podoba..ale np. perkusja w Vaderze i Behemocie jest świetna... C
I have noticed even people who claim everything is predestined, and that we can do nothing to change it, look before they cross the road
Read more at https://www.brainyquote.com/authors/ste ... ing-quotes

Awatar użytkownika
Alfa
Posty: 139
Rejestracja: śr sty 01, 2020 8:39 am

Re: Black/Death Metal

Post autor: Alfa » sob gru 05, 2020 2:19 am

Z tego co się orientuje to starszy Bathory był black metalowy, ale ostatnio usłyszałem piosneke z takim czystym wokalem i to raczej nie była piosenka blackowa.... Co do image zespołów blackowych to jest według mnie komiczny i ludzie którzy nakładają na siebie te kilogramy tapety robią z siebie idiotów....i te tandetne pieszczochy z metrowymi kolcami...paranoja, ale to wsumie tylko wygląd....
Zwycięzcy nigdy się nie poddają. Ci, którzy się poddają, nigdy nie zwyciężają.

Awatar użytkownika
Blizbor
Posty: 191
Rejestracja: sob sty 04, 2020 8:49 am

Re: Black/Death Metal

Post autor: Blizbor » sob gru 05, 2020 4:08 am

Jak dla mnie to black to większa sieka. Dlaczego sie te dwa rodzaje łaczy? Proste- oba sa raczej ekstremalne.
Etiám sanáto vúlnĕre, cícatríx manét

Awatar użytkownika
Dobrawa
Posty: 110
Rejestracja: sob sty 04, 2020 10:25 am

Re: Black/Death Metal

Post autor: Dobrawa » sob gru 05, 2020 6:08 am

śmieszne, ale miło jest popatrzeć od razu człowiekowi humor się poprawia
Festīna lente!

Awatar użytkownika
Sledzik
Posty: 139
Rejestracja: czw sty 02, 2020 3:56 pm

Re: Black/Death Metal

Post autor: Sledzik » sob gru 05, 2020 6:22 am

A mnie tam image takich zespołów najczęściej nie śmieszy... a poza tym liczy się muzyka... Nawet czasami podoba mi się wygląd takich kapel
Statek stojący w porcie jest bezpieczny, ale nie po to buduje się statki, by stały w portach

Awatar użytkownika
Blizbor
Posty: 191
Rejestracja: sob sty 04, 2020 8:49 am

Re: Black/Death Metal

Post autor: Blizbor » sob gru 05, 2020 6:23 am

Ostatnio wpadła mi w ucho plyta Emperora. Tytuł- Prometheus: The Discipline Of Fire And Demise. Mimo, że blacku nie lubię ta płyta mnie zauroczyła. Wokalista ma przyzwoity wokal- nie drze się zbytnio we fragmentach bardziej sieczkowatych (choc to i tak sieka z głową), w niektórych momentach śpiewa normalnie, w innych używa ciekawej, patetycznej barwy. Muzyka- czasem spokojniej, czasem piekielnie szybko, ale o siece bez ładu i składu nie ma tu mowy, wszystko jest tak zrobione, że nie kaleczy uszu i słucha sie tego miło. Dodatkowo ciekawe smaczki w postaci smyczków z syntezatorów i solówek. Polecam fanom ostrzejszej muzyki, ktorzy nie lubia sieki.
Etiám sanáto vúlnĕre, cícatríx manét

ODPOWIEDZ